Reforma transportu publicznego – między ambicją a rzeczywistością

Dwa lata analiz, uwag i udziału w procesie legislacyjnym …

Stowarzyszenie „Wykluczenie Transportowe” od początku śledziło prace nad reformą publicznego transportu zbiorowego. Nie ograniczaliśmy się do komentowania gotowych rozwiązań. Uczestniczyliśmy w procesie legislacyjnym, przedstawialiśmy konkretne propozycje i wskazywaliśmy ryzyka, które dziś są zapisane w ustawie.
Historia obecnej reformy sięga 2024 r., kiedy Ministerstwo Infrastruktury rozpoczęło prace nad zmianami Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych i powołało zespół ekspercki. Stowarzyszenie uczestniczyło w tych pracach i już wtedy sygnalizowało, że niektóre proponowane rozwiązania mogą nie odpowiadać rzeczywistym potrzebom samorządów i pasażerów.

 

W kolejnych miesiącach aktywnie uczestniczyliśmy również w debacie parlamentarnej. Braliśmy udział w posiedzeniach Komisji Infrastruktury, posiedzeniach Parlamentarnego Zespołu ds. Walki z Wykluczeniem Transportowym oraz w pracach Senackiej Komisji Infrastruktury. W tych miejscach przedstawialiśmy praktyczną perspektywę samorządów i organizatorów transportu oraz zwracaliśmy uwagę na konsekwencje proponowanych zmian.

 

Dwie szczegółowe opinie

9 lipca 2025 r. złożyliśmy pierwsze kompleksowe uwagi do projektu UD232.
Wskazywaliśmy w nich m.in. na problem rosnącej centralizacji systemu, nową rolę marszałków jako integratorów transportu, trudności z tworzeniem wojewódzkich planów transportowych oraz niewystarczający poziom minimalnych standardów dostępności.
Już wtedy jasno podkreślaliśmy, że 3 pary kursów dziennie nie mogą być uznawane za realny standard dostępności. Postulowaliśmy także pozostawienie możliwości zawierania 10-letnich umów o dopłatę, przy jednoczesnym umożliwieniu ich elastycznego modyfikowania.

 

Drugi raz. Jeszcze bardziej szczegółowo

W marcu 2026 r. złożyliśmy drugą opinię.
Tym razem przedstawiliśmy 25 stron szczegółowej analizy konkretnych przepisów projektu. Wskazaliśmy m.in. na uzależnienie dostępu do dopłat od Schematu sieci komunikacyjnej województwa, bardzo szerokie kompetencje marszałka, ryzyko uznaniowości przy kształtowaniu sieci, problemy z udziałem gmin w procesie planowania oraz nadmierną biurokratyzację.
Zwróciliśmy również uwagę na nierealny termin przygotowania pierwszego Schematu, obowiązki nakładane na organizatorów oraz ryzyko destabilizacji systemu wynikające ze skracania okresu obowiązywania umów o dopłatę.
Co ważne, nasze drugie uwagi nie zostały uwzględnione w raporcie Ministerstwa z konsultacji społecznych.
To właśnie dlatego tak ważne jest pokazanie całej historii.

 

Chcieliśmy publicznej debaty

Kiedy projekt trafił do Sejmu jako druk nr 2700, nie zakończyliśmy swoich działań.
14 lipca 2026 r. wystąpiliśmy do członków Komisji Infrastruktury oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej z apelem o przeprowadzenie wysłuchania publicznego, o które wnioskowali: Posłanka Paulina Matysiak oraz Klub Prawa i Sprawiedliwości. Wskazywaliśmy, że reforma o tak fundamentalnym znaczeniu powinna zostać przedyskutowana z tymi, którzy będą ją później stosować: samorządami, organizatorami transportu, przewoźnikami, ekspertami, organizacjami społecznymi i pasażerami.
Wniosek o wysłuchanie publiczne został jednak odrzucony większością głosów.

 

Dlatego dziś publikujemy nasze stanowiska i dokumenty, które pokazują, że zgłaszane przez nas zastrzeżenia nie pojawiły się w ostatniej chwili. Były formułowane na długo przed zakończeniem prac nad ustawą.

 

Nie sprzeciwialiśmy się reformie jako takiej. Wręcz przeciwnie. Od początku wskazywaliśmy rozwiązania, które mogłyby rzeczywiście poprawić funkcjonowanie transportu publicznego. Ale reforma nie może być dobra tylko na papierze.
Musi być możliwa do wdrożenia w gminie, powiecie i województwie. Musi odpowiadać na realne problemy mieszkańców. I przede wszystkim nie może odbierać lokalnym samorządom możliwości decydowania o tym, jak organizować transport najbliżej swoich mieszkańców.
Dlatego publikujemy dokumenty. Niech każdy sam oceni, jakie problemy wskazywaliśmy i ile z nich rzeczywiście rozwiązano.
Bo w tej reformie nie chodzi wyłącznie o zmianę przepisów.
Chodzi o to, kto będzie decydował, gdzie pojedzie autobus.

PORTALSAMORZĄDOWY.PL

Ministerstwo jednak posłuchało branży. Kolejne zmiany w organizacji transportu

Dość niespodziewanie pojawił się kolejny, trzeci już w tej kadencji projekt nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Jedną z najczęściej wytykanych bolączek poprzednich wersji była kwestia odebrania powiatom i związkom powiatowo-gminnym możliwości tworzenia planów transportowych. I w tym aspekcie – choć nie tylko – zaproponowano zmiany.

Iwona Budych: Stwarza to realne ryzyko podejmowania decyzji według klucza politycznego

Przyznanie marszałkowi prawa do weryfikowania potrzeb transportowych zgłaszanych przez samorządy lokalne i decydowania, które z nich zostaną uwzględnione w wojewódzkim schemacie transportowym, niepokoiło także prezes Stowarzyszenia Wykluczenie Transportowe Iwonę Budych.
„Przy braku jasnych, ustawowych kryteriów oceny stwarza to realne ryzyko podejmowania decyzji według klucza politycznego, a nie faktycznych potrzeb mieszkańców. To rozwiązanie może prowadzić do uznaniowości oraz ograniczenia wpływu lokalnych samorządów na rozwój własnej sieci transportowej. ” – wskazuje Iwona Budych.

PORTALSAMORZĄDOWY.PL

Transport zbiorowy po nowemu. Te zmiany najbardziej niepokoją branżę i samorządowców

Całą listę uwag do projektu nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym przedstawiły Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej i Stowarzyszenie Wykluczenie Transportowe. Ich zdaniem szczególnie niepokojące jest wzmocnienie roli marszałków województw, choć ten kierunek zmian ma też swoich zwolenników. Duże kontrowersje budzi jeszcze kilka innych kwestii.

PORTALSAMORZĄDOWY.PL

Wojewodowie oddadzą marszałkom nadzór nad FRPA. Plusy i ryzyka zapowiadanych zmian

 

Znacznie większą rolę mają pełnić samorządy wojewódzkie w kwestii budowania sieci połączeń autobusowych i rozdzielania dopłat z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. Resort infrastruktury i przynajmniej część ekspertów wskazuje, że to słuszny krok w kierunku integracji transportu i walki z wykluczeniem komunikacyjnym, ale nie brakuje też wątpliwości.

– Obawiamy się, że środki z FRPA będą przyznawane według klucza politycznego – komentuje Iwona Budych, prezes Stowarzyszenia Wykluczenie Transportowe.

 

Dziennik Gazeta Prawna

Rząd podjął decyzję w sprawie funduszu autobusowego. Nie maleją obawy w sprawie reformy finansowania przewozów

Rząd dołożył brakujące środki do funduszu autobusowego. Resort infrastruktury wreszcie w lutym ma przedstawić finalny projekt reformy finansowania przewozów pozamiejskich.

Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec w czasie czwartkowego posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury poinformował, że rząd dołoży brakujące 260 mln do tegorocznej puli środków Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. W efekcie starczy pieniędzy dla wszystkich chętnych. Jak pisaliśmy w DGP na początku stycznia po ostatnim naborze okazało się, że zabrakło środków przede wszystkim dla większych jednostek – powiatów, związków powiatowo-gminnych i województw. W obecnym systemie priorytet przy przydzielaniu pieniędzy mają bowiem gminy.

 

Weto dla nieprzemyślanych zmian — szansa na lepsze rozwiązania!

Silny sygnał dla transportu: potrzebna stabilność, nie chaos!

Prezydent Karol Nawrocki ogłosił weto wobec ustawy z dnia 26 września 2025 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw.

👉 Decyzja ta została podjęta po wysłuchaniu głosu branży transportowej i samorządowców, prezentowanego na spotkaniu w Kancelarii Prezydenta RP, w którym uczestniczyli m.in. Karol Rabenda i Alvin Gajadhur.

To kluczowy krok dla przyszłości komunikacji autobusowej na terenach słabiej zurbanizowanych.

Nowelizacja przewidywała skrócenie okresu obowiązywania umów zawieranych z Funduszem Rozwoju Przewozów Autobusowych z 10 do 3 lat — rozwiązanie, które uderzałoby w stabilność przewozów i ich rozwój.

🔧 Trzy lata to zbyt krótki czas na planowanie rozwoju transportu.
Samorządy i przewoźnicy potrzebują stabilności, aby utrzymać linie autobusowe, inwestować w tabor i zatrudnienie oraz zapewniać regularne połączenia mieszkańcom.

🚌 Dziesięcioletnie umowy dotychczas pozwalały przewoźnikom zawierać umowy przewozowe na podobny okres, zgodny z czasem amortyzacji autobusów. Dzięki temu możliwe było kupowanie nowoczesnych pojazdów i ich spokojna spłata.

📉 Przy kontraktach skróconych do 3 lat firmy byłyby zmuszone doliczać do ceny ryzyko inwestycyjne — ryzyko, że po trzech latach zostaną z nowymi autobusami bez gwarancji pracy.

➜ Efekt? Wyższe ceny usług i ryzyko ograniczenia liczby połączeń.

Decyzja Prezydenta jest jasnym sygnałem: nie ma zgody na rozwiązania, które zmniejszałyby dostęp mieszkańców do transportu publicznego i utrudniały rozwój przewozów autobusowych w mniejszych gminach.

To także dowód, że wspólna praca organizacji, ekspertów, samorządów i branży transportowej ma realny wpływ na kształtowanie polityki publicznej.

Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w ten proces – razem skutecznie bronimy interesów pasażerów i przewoźników!

Jednocześnie chcielibyśmy rozwiać obawy związane z prezydenckim wetem oraz wstrzymaniem prac nad ustawą o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw.

🗓 W piątek, 7 listopada, do Sejmu został już skierowany projekt ustawy przygotowany przez Prezydenta RP, co oznacza, że proces legislacyjny został wznowiony.

ℹ️ Co istotne, na platformie X poseł Mirosław Suchoń poinformował, że również w piątek posłowie Krystyna Sibińska, Mirosław Suchoń i Zbigniew Ziejewski złożyli własny projekt nowelizacji ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw.

🚍 Branża transportowa nie kwestionowała zapisów dotyczących pojazdów autonomicznych czy innych rozwiązań technicznych zawartych w ustawie. Problemem była wyłącznie nagła i nieskonsultowana zmiana dotycząca Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych (FRPA) – pojawiająca się tuż przed naborami i po wielu miesiącach ciszy wokół szerokiej nowelizacji ustaw o publicznym transporcie zbiorowym i o FRPA.

✅ Kwestia przedłużenia ważności zezwoleń nie utknęła – można ją wprowadzić również w innej ustawie technicznej, np. okołobudżetowej. Jest to możliwe do przeprowadzenia sprawnie i bez zbędnych komplikacji.

Nie ma więc powodu do niepokoju – rozwiązania są w zasięgu ręki, a prace nad ustawą toczą się równolegle różnymi ścieżkami.

Zmiany w FRPA wprowadzone po cichu i wybiórczo!

Zmiany w FRPA wprowadzone po cichu i wybiórczo!

Branża transportowa jest zaskoczona — mimo że projekt ustawy o publicznym transporcie zbiorowym i ustawy o Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych nadal jest na etapie opiniowania, Rząd już wprowadza zmiany… po cichu i bez konsultacji!

📉 Skrócenie umów z 10 do zaledwie 3 lat to cios w stabilność transportu publicznego. To oznacza: mniej inwestycji, mniej połączeń i większe ryzyko wykluczenia mieszkańców mniejszych miejscowości.

🗣️ Potrzebujemy stabilnych, dziesięcioletnich umów z możliwością elastycznego wprowadzania zmian, które pozwolą reagować na potrzeby mieszkańców.
– podkreślała Iwona Budych, Prezes Wykluczenie Transportowe, podczas konferencji prasowej z udziałem Paulina Matysiak – Przewodniczącej Parlamentarnego Zespołu ds. Walki z Wykluczeniem Transportowym.
Bo trzy lata to za mało, by kupić autobus, zaplanować połączenia, zatrudnić kierowców.
To za mało, by budować stabilny transport — ale wystarczająco dużo, by zniszczyć zaufanie przewoźników i samorządów.

🇵🇱 Liczymy, że głos rozsądku – także ze strony Prezydenta Karol Nawrocki pozwoli zatrzymać te zmiany i otworzyć prawdziwy dialog z branżą🤝.
👉 Transport publiczny to nie przywilej, to codzienna potrzeba milionów Polaków‼️