Czas na Dialog – Druk 2700

Wysłuchanie publiczne dla druku 2700

W przededniu wspólnego posiedzenia Komisji Infrastruktury oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, które odbędzie się 15 lipca 2026 r., Stowarzyszenie Wykluczenie Transportowe skierowało do członków obu komisji apel dotyczący poparcia wniosku o przeprowadzenie wysłuchania publicznego w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2700).

W naszej ocenie projekt ma kluczowe znaczenie dla przyszłości transportu publicznego w Polsce, a proponowane rozwiązania wymagają szerokiej debaty z udziałem wszystkich zainteresowanych środowisk. Wysłuchanie publiczne stanowi ważne narzędzie dialogu, umożliwiające przedstawienie doświadczeń, uwag i postulatów organizatorów transportu, przewoźników, ekspertów, organizacji społecznych oraz pasażerów.

Treść apelu została przekazana wszystkim posłankom i posłom zasiadającym w obu komisjach.

Posiedzenie rozpocznie się 15 lipca 2026 r. o godz. 11:30 i będzie transmitowane online na stronach Sejmu RP.

Treść apelu dostępna jest tutaj.

Zmieniały się przepisy. Czy zmieniał się kierunek reformy? – komentarz Iwony Budych

Zmieniały się przepisy. Czy zmieniał się kierunek reformy?

Kilka refleksji po kilkunastu miesiącach prac nad projektem nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym (UD232)

 

Transportu publicznego nie da się naprawić jedną ustawą. Każdy, kto od lat obserwuje funkcjonowanie komunikacji autobusowej w Polsce, wie, że problemy są znacznie bardziej złożone. Mimo to projekt nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym od początku budził duże zainteresowanie. Miał bowiem odpowiedzieć na wiele wyzwań, o których samorządy, przewoźnicy, eksperci i organizacje społeczne mówią od lat.

Przez ostatnie kilkanaście miesięcy wokół projektu UD232 odbyła się jedna z najważniejszych debat dotyczących przyszłości transportu autobusowego w Polsce. Powstało kilka wersji projektu, zgłoszono setki uwag i opinii, przeprowadzono konsultacje społeczne. Pytanie, które dziś warto sobie postawić, nie brzmi jednak, ile zmian wprowadzono do projektu, lecz czy rzeczywiście wsłuchano się w głos tych, którzy na co dzień organizują transport, wykonują przewozy i korzystają z nich jako pasażerowie.

Nie można powiedzieć, że projekt stał w miejscu. Od pierwszych założeń przedstawionych w 2025 roku do najnowszej wersji przepisów dokument przeszedł szereg zmian. Pojawiały się nowe rozwiązania, doprecyzowywano istniejące mechanizmy, modyfikowano niektóre propozycje zgłaszane przez administrację rządową. Jednocześnie zasadniczy kierunek reformy pozostał niezmienny.

Od początku zakładano większą rolę samorządów wojewódzkich w planowaniu i koordynacji transportu publicznego. Z czasem pojawiły się kolejne narzędzia służące realizacji tego celu, takie jak wojewódzkie schematy sieci komunikacyjnej czy powiązanie finansowania przewozów z wojewódzkim planowaniem transportowym. W teorii ma to prowadzić do lepszej organizacji systemu. W praktyce wiele środowisk zwracało uwagę, że proponowane rozwiązania mogą oznaczać ograniczenie wpływu lokalnych samorządów na kształt transportu na swoim terenie.

Patrząc na przebieg prac legislacyjnych, trudno oprzeć się jednak wrażeniu, że kierunek reformy został określony już na samym początku procesu, a kolejne konsultacje służyły raczej dopracowaniu szczegółów niż dyskusji nad jej podstawowymi założeniami.

W konsultacjach uczestniczyły setki podmiotów reprezentujących samorządy, przewoźników, organizatorów transportu, ekspertów i organizacje społeczne. Zgłoszono ogromną liczbę uwag dotyczących zarówno rozwiązań organizacyjnych, jak i finansowych. Wiele z nich powtarzało się niezależnie od tego, kto był ich autorem. Mimo to w kolejnych wersjach projektu trudno było dostrzec zmianę podstawowej filozofii reformy.

Można odnieść wrażenie, że resort odpowiedzialny za przygotowanie projektu od początku miał własną wizję docelowego modelu funkcjonowania transportu publicznego i konsekwentnie ją realizował. Oczywiście wprowadzano korekty, doprecyzowania i nowe rozwiązania, jednak najważniejsze postulaty zgłaszane przez branżę nie przełożyły się na zasadniczą zmianę kierunku prac.

To istotna różnica. Wysłuchanie oznacza możliwość przedstawienia stanowiska. Usłyszenie oznacza gotowość do zmiany kierunku działania pod wpływem przedstawionych argumentów. W przypadku projektu UD232 wiele środowisk ma dziś poczucie, że zostało wysłuchanych, ale niekoniecznie usłyszanych.

Dodatkowe wątpliwości budził sam sposób prowadzenia procesu legislacyjnego. Raport z konsultacji społecznych opublikowano stosunkowo późno, a na przełomie maja i czerwca 2026 roku uczestnicy rynku obserwowali dość chaotyczne zmiany kolejnych wersji projektu. W krótkim czasie pojawiły się dwa nowe projekty, z których jeden zastępował drugi. Trudno było jednoznacznie ocenić przyczyny tych zmian i wskazać, które rozwiązania należy uznawać za ostateczne stanowisko projektodawcy.

Tymczasem mówimy o reformie, która – jeśli zostanie przyjęta przez parlament – ma zacząć obowiązywać już od 2027 roku. Dziś mamy koniec czerwca, rozpoczyna się okres wakacyjny, a wiele kluczowych pytań dotyczących przyszłego funkcjonowania systemu transportowego nadal pozostaje bez jednoznacznych odpowiedzi. Trudno uznać to za sytuację sprzyjającą spokojnej i merytorycznej debacie nad jedną z najważniejszych zmian w transporcie publicznym od wielu lat.

Stowarzyszenie Wykluczenie Transportowe od początku aktywnie uczestniczyło w konsultacjach projektu. Naszym celem nie było kwestionowanie potrzeby zmian. Wręcz przeciwnie – od lat wskazujemy, że obecny model organizacji transportu publicznego wymaga reform. Uważaliśmy jednak, że reforma powinna uwzględniać doświadczenia tych, którzy na co dzień odpowiadają za organizację przewozów i mierzą się z realnymi problemami mieszkańców.

Szczególnie dobrze widać to na przykładzie dwóch postulatów, które od początku prac nad nowelizacją podnosiliśmy wspólnie z wieloma przedstawicielami branży.

Pierwszym było stworzenie warunków do zawierania wieloletnich umów na realizację przewozów autobusowych. Trudno budować stabilny system transportowy w perspektywie jednego roku. Organizatorzy i przewoźnicy potrzebują przewidywalności, aby planować rozwój siatki połączeń, inwestować w tabor oraz budować trwałą ofertę dla mieszkańców. Dziesięcioletnia/wieloletnia umowa nie jest przywilejem dla operatora. Jest narzędziem pozwalającym stworzyć stabilny system, który nie będzie co roku funkcjonował w niepewności.

Drugim postulatem było umożliwienie organizatorom elastycznego modyfikowania tras objętych dofinansowaniem z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. To problem, o którym branża mówi jednym głosem od kilku lat. W praktyce funkcjonowania transportu publicznego stale zachodzą zmiany. Powstają nowe osiedla, budowane są drogi, pojawiają się nowe potrzeby mieszkańców, czasami konieczne są objazdy lub korekty przebiegu linii.

Organizator powinien mieć możliwość dodania przystanku, niewielkiej zmiany przebiegu trasy czy dostosowania połączenia do nowych warunków bez konieczności tworzenia całkowicie nowej linii i rozpoczynania całej procedury od początku. Takie rozwiązanie nie osłabiałoby systemu. Wręcz przeciwnie – uczyniłoby go bardziej elastycznym i lepiej odpowiadającym na potrzeby mieszkańców.

Niestety, mimo licznych postulatów zgłaszanych przez organizatorów, przewoźników i organizacje społeczne, również ten problem nie został rozwiązany w sposób oczekiwany przez znaczną część środowiska transportowego.

Właśnie dlatego oceniając projekt UD232 warto patrzeć nie tylko na liczbę zmian wprowadzanych pomiędzy kolejnymi wersjami dokumentu. Znacznie ważniejsze jest to, czy udało się odpowiedzieć na najważniejsze problemy wskazywane przez tych, którzy na co dzień funkcjonują w systemie transportu publicznego.

Polska potrzebuje skutecznej walki z wykluczeniem transportowym. Potrzebuje lepszej koordynacji przewozów, stabilnego finansowania i rozsądnego planowania sieci połączeń. Potrzebuje jednak również otwartości na doświadczenia praktyków. Bo nawet najlepiej zaprojektowany system nie będzie skuteczny, jeśli zabraknie miejsca dla wiedzy tych, którzy codziennie organizują transport i odpowiadają za jego funkcjonowanie.

Ostatecznie nie chodzi przecież o to, kto będzie zarządzał systemem. Chodzi o to, czy mieszkańcy polskich miast, miasteczek i wsi będą mieli realny dostęp do transportu publicznego. To właśnie ten cel powinien być najważniejszym kryterium oceny każdej reformy.

Iwona Budych
Prezes Stowarzyszenia Wykluczenie Transportowe

 

 

PORTALSAMORZĄDOWY.PL

Ministerstwo jednak posłuchało branży. Kolejne zmiany w organizacji transportu

Dość niespodziewanie pojawił się kolejny, trzeci już w tej kadencji projekt nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Jedną z najczęściej wytykanych bolączek poprzednich wersji była kwestia odebrania powiatom i związkom powiatowo-gminnym możliwości tworzenia planów transportowych. I w tym aspekcie – choć nie tylko – zaproponowano zmiany.

Iwona Budych: Stwarza to realne ryzyko podejmowania decyzji według klucza politycznego

Przyznanie marszałkowi prawa do weryfikowania potrzeb transportowych zgłaszanych przez samorządy lokalne i decydowania, które z nich zostaną uwzględnione w wojewódzkim schemacie transportowym, niepokoiło także prezes Stowarzyszenia Wykluczenie Transportowe Iwonę Budych.
„Przy braku jasnych, ustawowych kryteriów oceny stwarza to realne ryzyko podejmowania decyzji według klucza politycznego, a nie faktycznych potrzeb mieszkańców. To rozwiązanie może prowadzić do uznaniowości oraz ograniczenia wpływu lokalnych samorządów na rozwój własnej sieci transportowej. ” – wskazuje Iwona Budych.

PORTALSAMORZĄDOWY.PL

Transport zbiorowy po nowemu. Te zmiany najbardziej niepokoją branżę i samorządowców

Całą listę uwag do projektu nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym przedstawiły Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej i Stowarzyszenie Wykluczenie Transportowe. Ich zdaniem szczególnie niepokojące jest wzmocnienie roli marszałków województw, choć ten kierunek zmian ma też swoich zwolenników. Duże kontrowersje budzi jeszcze kilka innych kwestii.

PORTALSAMORZĄDOWY.PL

Wojewodowie oddadzą marszałkom nadzór nad FRPA. Plusy i ryzyka zapowiadanych zmian

 

Znacznie większą rolę mają pełnić samorządy wojewódzkie w kwestii budowania sieci połączeń autobusowych i rozdzielania dopłat z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. Resort infrastruktury i przynajmniej część ekspertów wskazuje, że to słuszny krok w kierunku integracji transportu i walki z wykluczeniem komunikacyjnym, ale nie brakuje też wątpliwości.

– Obawiamy się, że środki z FRPA będą przyznawane według klucza politycznego – komentuje Iwona Budych, prezes Stowarzyszenia Wykluczenie Transportowe.

 

Dziennik Gazeta Prawna

Rząd podjął decyzję w sprawie funduszu autobusowego. Nie maleją obawy w sprawie reformy finansowania przewozów

Rząd dołożył brakujące środki do funduszu autobusowego. Resort infrastruktury wreszcie w lutym ma przedstawić finalny projekt reformy finansowania przewozów pozamiejskich.

Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec w czasie czwartkowego posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury poinformował, że rząd dołoży brakujące 260 mln do tegorocznej puli środków Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. W efekcie starczy pieniędzy dla wszystkich chętnych. Jak pisaliśmy w DGP na początku stycznia po ostatnim naborze okazało się, że zabrakło środków przede wszystkim dla większych jednostek – powiatów, związków powiatowo-gminnych i województw. W obecnym systemie priorytet przy przydzielaniu pieniędzy mają bowiem gminy.

 

KURIER PORANNY

Czy w regionalnym transporcie kolejowym w Podlaskiem narasta kryzys?

Czy w regionalnym transporcie kolejowym w Podlaskiem narasta kryzys?

Fundacja ProKolej zawnioskowała do prezesa Urzędu Transportu Kolejowego o kontrolę w POLREGIO i Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podlaskiego. Ma zostać przeprowadzona w przyszłym roku.
Obecna sytuacja na podlaskich szlakach kolejowych wskazuje na potrzebę dokładnej analizy przyczyn odwołań pociągów oraz jakości przekazywanej informacji pasażerskiej. Stabilność oferty przewozowej i rzetelna komunikacja są kluczowe dla zapewnienia mieszkańcom regionu przewidywalnego dostępu do transportu publicznego – zwraca uwagę Iwona Budych, prezes Stowarzyszenia Wykluczenie Transportowe. – Dlatego ważne jest, aby wszystkie odpowiedzialne podmioty wspólnie wypracowały skuteczne rozwiązania.

Link do artykułu: https://poranny.pl/fundacja-prokolej-ma-zastrzezenia-do-realizacji-przewozow-regionalnych-w-podlaskiem-postuluje-kontrole-w-polregio-i-urzedzie-marszalkowskim/ar/c1p2-28285189

Pierwszy przejazd na trasie Giżycko-Ełk !

Pierwszy przejazd na trasie Giżycko-Ełk !

Kiedy kilka miesięcy temu niepewny był powrót połączeń do Giżycka – Stowarzyszenie Wykluczenie Transportowe podjęło działania i prowadziło rozmowy m.in. z Samorządem Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Pociągi POLREGIO wróciły na trasę Giżycko–Ełk. Wznowione po 3-letniej przerwie połączenie to odpowiedź na potrzeby mieszkańców i turystów podróżujących po Warmii i Mazurach.

Każdego dnia do dyspozycji pasażerów są trzy pary pociągów, kursujące w różnych porach dnia. Czas przejazdu między Giżyckiem a Ełkiem wynosi zaledwie 45 minut i jest krótszy niż w przypadku połączeń autobusowych. 

https://polregio.pl/pl/dla-podroznych/informacje/pierwszy-przejazd-na-trasie-gizycko-elk/ 

e-Legnickie.pl

Bolków wróci na kolejowe trasy?

BOLKÓW. #Kolej na Bolków robi furorę w Bolkowie. Specjalną petycję skierowaną do władz Województwa Dolnośląskiego, petycję podpisaną przez 2000 osób odebrał Michał RADO członek zarządu Województwa. Czy Bolków wróci na kolejowe trasy Dolnego Śląska do 2030 roku? Jest na to szansa… Kilkadziesiąt lat wstecz pociągiem z Bolkowa można było dojechać nie tylko do Jawora czy Strzegomia ale np. do Jeleniej Góry czy Złotoryi.

TAK JEST, TVN24

Wykluczenie komunikacyjne w Polsce.

– Ten problem dotyka kilkunastu milionów Polaków – informowała Iwona Budych (prezeska Stowarzyszenia Wykluczenie Transportowe). Gościni drugiej części „Tak jest” w TVN24 stwierdziła, że łącznie się w związki m.in. powiatowo-gminne jest szansą na tworzenie połączeń przy stale rosnących kosztach. Podała, że problemem wykluczenia komunikacyjnego są dotknięci seniorzy, natomiast Karol Trammer (redaktor naczelny pisma „Z biegiem szyn”) podkreślił, że wykluczenie wpływa również na całe życie młodzieży. Wskazał wybór szkoły oraz zajęć pozaszkolnych, jak i na możliwość spotkania ze znajomymi. Stwierdził, że na obszarach wiejskich na domostwo przypada do trzech samochodów, które umożliwiają przemieszczanie się.